Permanentne zapuszczanie już tu gości od bardzo długiego czasu ale jeszcze ani razu od kiedy mam tego bloga nie koloryzowałam moich włosów czymś co miałoby zostać ze mną na dłużej niż 4 mycia. Ale wpadła mi w ręce ( oprócz casii) rubia. Któregoś dnia nie wiem jak to zrobiłam ale zalałam robie wodą dałam na głowę i moim oczom pokazał się róż. Niestety nie mam zdjęć ale to dla mnie nauczka bo nikt mi nie wierzy że normalnie piękny pastelowy kolor mi wyszedł. Spłukał się więc połączyłam go z zakwaszoną casiią. Wyszła brzoskwinka trochę ruda ale ładna. Chcąc powtórzyć brzoskwinke lub różowy stwierdziłam ze powtórzę zabieg. ALE zrobiłam za rzadkie mieszanki i dodałam henny. Sądziłam że bez obstawiania i tak dalej nic mi nie złapie. błąd. Mam wrażenie że tylko ona złapała i miałam kolor gorzej jak.marchewki bo mój kolor świecił w ciemności taki był mocno pomarańczowy. Porażka. Pojedzmy myciu było minimalnie lepiej ale dalej o zgrozo miałam okropne te włosy. Zostało mi jeszcze jedno opakowanie rubi i zalałam ją gorącą herbatą ( teraz wiem że trzeba wogle letnią) i udało się nieco z tego plakatowego oranżu wycałować. Nauczka dla mnie! Używać samej rubi nic nie zakwaszać i nie obstawiać Jeżeli chce tonacji różowe na głowie mieć.
czwartek, 1 lutego 2018
środa, 13 września 2017
Dalej zapuszczanie
Witam! włosy zapuszczam dalej. Nie piłam drożdży bo miałam okropny ból brzucha po nich, ale zaczęłam kurację w tabletkach więc zobaczymy jak bd się sprawować! Tym czasem moje włosy od ostatniego razu urosły! Tylko niestety nie pamiętam czy je podcinałam od tamtego czasu, ale podejrzewam że tak. I jak ? można zapuszczać czy jeszcze trzeba podciąć ?
piątek, 26 maja 2017
Motywacja do zapuszczania
Stosując podane metody pielęgnacji oraz pomysły na przyśpieszanie porostu włosów zyskałam jeszcze więcej energii i motywacji. Okazuje się, że po ok 3 miesiącach i po podcięciu włosów ok 1,5 cm może 2 cm długość moich włosów i tak zwiększyła się o 6 cm!! Jednak metoda, którą mierzyłam włosy nie była chyba za dobra i szczerze wątpię, żeby moje włosy rosły 3 cm miesięcznie, więc postanowiłam to sprawdzić. Wydaje mi się, że będzie ona powtarzalna i obiektywna.
Chciałabym jeszcze podkreślić, że chciałabym mieć długie włosy i zrobiłabym to nawet mimo lekko poszczerbionych końcówek, ale nie potrafię, jednak postaram się, żeby zawsze co kilka miesięcy była do przodu, a nie cofała się z zapuszczaniem.
Pomysły na dalsze wspomaganie porostu?
- Janar
- Dość długi masaż skóry głowy
- Picie drożdży
Jestem świadoma że wyciągam najcięższy kaliber, jednak zbliża się lato, co moim zdaniem równa się jednak z koniecznością podcięcia końców. Chciałabym po wakacjach nawet po podcięciu jakiś przyrost na plusie uzyskać.
Chciałabym jeszcze podkreślić, że chciałabym mieć długie włosy i zrobiłabym to nawet mimo lekko poszczerbionych końcówek, ale nie potrafię, jednak postaram się, żeby zawsze co kilka miesięcy była do przodu, a nie cofała się z zapuszczaniem.
Pomysły na dalsze wspomaganie porostu?
- Janar
- Dość długi masaż skóry głowy
- Picie drożdży
Jestem świadoma że wyciągam najcięższy kaliber, jednak zbliża się lato, co moim zdaniem równa się jednak z koniecznością podcięcia końców. Chciałabym po wakacjach nawet po podcięciu jakiś przyrost na plusie uzyskać.
czwartek, 27 kwietnia 2017
Olej Kokosowy
Olej kokosowy w pielęgnacji włosów.
Każda włosomaniaczka na pewno spotkała się z najszybszym sposobem na poprawę kondycji włosów, czyli olejowaniu. Można je wykorzystywać na wiele sposobów, na końcówki, na całe włosy, na mokre włosy, dodawać do masek, ogólnie do wyboru do koloru.
Olej kokosowy jest nietypowy. Ma w sobie cząsteczki, które na stałe mogą wbić się w łuski włosa i rzeczywiście poprawić kondycję, a nie tylko je natłuścić i wygładzić. Jest wiele przeciwniczek tego kosmetyku, ale myślę, że każda posiadaczka zniszczonych włosów powinna go spróbować, bo potrafi zdziałać cuda.
Używam olejowania właściwie zawsze przed myciem, czy to na całą noc, czy na 15 min.. Najlepiej u mnie działa w połączeniu z maską proteinową. Moje rozjaśniane włosy po tym są grubsze, sztywniejsze i mniej się plączą.
środa, 19 kwietnia 2017
Podstawy garderoby!
Jedną z najbardziej fundamentalnych podstaw naszej szafy to jeansy. Wydaje mi się, że każda kobieta ma kilka par takich spodni.
Są na każda okazję, na codzień i do pracy. Jednak nie przyglądamy i się tak skrupulatnie tylko zakładamy, okazuje się że pasują i kupujemy bez większej namiętności. To dobrze, że tak szybko udaje nam się kupić jakiś ciuch i być pewnym, że i tak znosimy go do czasu aż nie wyrobi sie na nim tysiąc dziur. Jednak pomyślałam sobie o tym, że skoro i tak bd je nosić to dlaczego nie przyglądnąć im się bardziej? Kupmy takie w naszym ulubionym kolorze i fasonie. Lubisz rurki? kup sobie takie w których bd się czuła elegancko i seksownie. Chcesz czuć się stylowo i na luzie kup boyfriend lub mom jeans. Rodzai jest sporo jednak to tobie mają się najbardziej podobać i to ty masz się czuć w nich wyjątkowo. To twoja podstawa, szkoda aby były to spodnie w fasonie którego nie lubisz.
Do tego dobierz kilka bluzek w jednolitych podstawowych kolorach. Które będą pasowały do wszystkich spodni jakie masz w szafie. Tutaj kilka propozycji
Są na każda okazję, na codzień i do pracy. Jednak nie przyglądamy i się tak skrupulatnie tylko zakładamy, okazuje się że pasują i kupujemy bez większej namiętności. To dobrze, że tak szybko udaje nam się kupić jakiś ciuch i być pewnym, że i tak znosimy go do czasu aż nie wyrobi sie na nim tysiąc dziur. Jednak pomyślałam sobie o tym, że skoro i tak bd je nosić to dlaczego nie przyglądnąć im się bardziej? Kupmy takie w naszym ulubionym kolorze i fasonie. Lubisz rurki? kup sobie takie w których bd się czuła elegancko i seksownie. Chcesz czuć się stylowo i na luzie kup boyfriend lub mom jeans. Rodzai jest sporo jednak to tobie mają się najbardziej podobać i to ty masz się czuć w nich wyjątkowo. To twoja podstawa, szkoda aby były to spodnie w fasonie którego nie lubisz.
Do tego dobierz kilka bluzek w jednolitych podstawowych kolorach. Które będą pasowały do wszystkich spodni jakie masz w szafie. Tutaj kilka propozycji
środa, 12 kwietnia 2017
Porost włosów!
Farbowałam włosy 3 marca. Używałam suplementów wcierek i olei na porost włosów. Urosło mi od tego czasu (5 tyg) jakieś 2 cm. Do włosowego celu jednak mi daleko. Chcę aby moje włosy sięgały do talii a może z czasem jeszcze więcej.
A wy jaki macie zazwyczaj przyrost? I stosujecie coś żeby go przyśpieszyć czy nie?
PS. Zaczęłam łykać tabletki CP.
Kolor naturalny mam bardzo zbliżony do farbowanego dlatego nie jest zauważalny prawie wcale. Zastanawiające jest dla mnie to że od wielu lat jak zajmuję się pielęgnacją nigdy nie miałam parcia na ich długość. Dopiero od tych 2 miesięcy coś się we mnie zmieniło ;,,muszę mieć długie włosy". Wtedy też zaczęłam stosować wcierki i łykać suplementy.
Ja stawiam na sprawdzoną pielęgnację. A przynajmniej na czas intensywnego zapuszczania włosów. Myję je co 3 dni. Mogłabym rzadziej jednak nie miałabym tylu okazji do np masażu, który rozprowadza sebum znajdującym się na skalpie na włosy albo do masażu olejem, albo do olejowania. Słowem mówiąc wtedy kiedy myję włosy dzieje się większość czynności, które mają za zadanie pielęgnować moje włosy. Gdybym robiła to za często mogłyby być paradoksalnie albo przesuszone, albo obciążone. Jedno i drugie mi się nie uśmiecha.
Dzięki AKCJI ANWEN zauważyłam też, że jednak nie potrzebna mi conocna dawka oleju na końcówki. I zazwyczaj powstrzymuje się od tego w dzień mycia włosów. Nawet uświadomiłam sobie dlaczego. Zawsze staram się stosować metodę OOMO gdzie pierwszym O jest olej kokosowy. Wydaje mi się, że sprawia on że tego dnia już nie potrzebny już inny olej na i tak już ładnie dociążone i odżywione końcówki. Zamiast tego mogę nałożyć odrobinę serum silikonowego. Dosłownie pompka lub mniej.
Zawsze wydawało mi się też że moje włosy rosną w zastraszającym tempie, a tu niespodzianka 2 cm w 5 tyg z wspomagaczami. Żałuję, że nie wiem ile rosną bez.
A wy jaki macie zazwyczaj przyrost? I stosujecie coś żeby go przyśpieszyć czy nie?
PS. Zaczęłam łykać tabletki CP.
Widać nierówno ścięte końcówki, ale narazie nic z tym nie robię dopóki nie urosną.
poniedziałek, 3 kwietnia 2017
AKCJA ANWEN!
Od kiedy zaczęłam interesować się świadomą pielęgnacją zawsze chciałam wziąć udział w akcji włosomaniaczek. Aż tu nagle nadarza się świetna okazja. Polega ona na tym, że przez 30 dni, zwracamy większą uwagę na nasze kosmki.
Na początku nie wiedziałam jak się wziąć za tę akcję, jednak zdecydowałam, że skupię się na czynnościach i produktach które możemy używać codziennie.
Olejki i Silikonowe sera.
Na początku nie wiedziałam jak się wziąć za tę akcję, jednak zdecydowałam, że skupię się na czynnościach i produktach które możemy używać codziennie.
Kosmetyki, które gościły będą u mnie na włosach mogę podzielić na 4 kategorie:
Wcierki.
Można a nawet trzeba używać ich codziennie. W tej chwili używam Joanny Rzepa. Jak mi się skończy to po tygodniowej przerwie zacznę Jantar.
Olejki i Silikonowe sera.
Codziennie rano będę nakładać silikonowe serum a na noc olej awokado. Moje włosy naprawdę mają zniszczone końcówki i lubią i olejem i silikony.
Suplementacja
Suplementację skrzypem polnym zaczęłam już w poprzednim, wiem że za niedługo ją skończę, po tym zacznę słynne tabletki CP.
Nie myję włosów codziennie więc nie wspominam tu o tym. Tak samo jak o olejowaniu, które wykonuję olejem kokosowym. Zaczęłam też używać maseczkę Bani Agafii drożdżową. na porost włosów. Tak w tej chwili zachowują się moje włosy (widać zielone odcienie na końcówkach). Zobaczymy jak pod koniec kwietnia.
Sorki za głupią minę ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




